Stacja Edukacja u progu jesieni

Choć trudno w to uwierzyć, lato powoli dobiega końca i za nami już trzy miesiące tegorocznej Stacji Edukacji. Na Kasprowym Wierchu czuć już zbliżającą się jesień, a w niedzielę 24 sierpnia przeżyliśmy pierwszy w tym sezonie atak zimy. Poranek na szczycie przywitał nas kilkucentymetrową warstwą białego puchu i oblodzonymi szlakami. Na szczęście zima odeszła tego samego dnia i mamy nadzieję na piękny wrzesień.

A jak minęły wakacje? Z całą pewnością największe oblężenie Kasprowy Wierch przeżył w drugiej połowie sierpnia, a w ciągu ostatnich kilkunastu tygodni spotkaliśmy się z tysiącami turystów. Nie tylko w ramach Stacji Edukacji, ale również dzięki Gąsienicowej z audio-guide. Nasza atrakcja adresowana do osób z biletami na kolej główną nie po raz pierwszy zachwyciła turystów z całego świata – to możliwość odkrycia piękna Tatr z innej perspektywy, podczas niespiesznej podróży z widokiem na Tatry Wysokie i Stawy Gąsienicowe. O czym turyści po takiej podróży mówili nam najczęściej? O tym, że z perspektywy tatrzańskich szczytów codzienne problemy maleją, a obcowanie z przyrodą nietkniętą ręką człowieka to forma resetu i odpoczynku przed powrotem z urlopu. Doskonale to rozumiemy bo wspomnienia tatrzańskiego lata to obrazy, które mają szczególne miejsce również w naszych sercach.

Po raz ostatni Gąsienicowa z audio-przewodnikiem zabrała nas w niezwykłą podróż w sobotę 30 sierpnia. I nawet na trasie wyciągu zauważyliśmy początki tegorocznej jesieni. Jeszcze parę tygodni temu podziwialiśmy w tym rejonie przede wszystkim zjawiskową wierzbówkę kiprzycę, którą pod koniec wakacji zastąpiły wrzosy i goryczka trojeściowa. Jednak wraz z końcem sierpnia wyciąg zakończył swoją działalność w tym sezonie. Wszystko ze względu na zaplanowany przegląd techniczny – bezpieczeństwo turystów to dla Polskich Kolei Linowych priorytet.

Przypominamy również, że wraz z zakończeniem wakacji czekamy na Państwa o godzinę krócej niż w lipcu i sierpniu. Przez cały wrzesień prelekcje Stacji Edukacji odbywają się w godz. 10:00-16:00, z półgodzinną przerwą od 14:00 do 14:30.

 Kasprowy Wierch Stacja Edukacja

Inne godziny pracy kolei na Kasprowy Wierch

Od 1 września zmieniają się również godziny pracy Kolei Linowej Kasprowy Wierch. Pamiętajmy, że godziny jej otwarcia są uzależnione od długości dnia i we wrześniu jest ona czynna od godz. 7:00 do 18:00. Oznacza to, że ostatni wagonik z Kuźnic wyrusza o godz. 16:00, a ostatni z Kasprowego Wierchu – dwie godziny później. Niezmienna pozostaje natomiast godzina otwarcia kolei o poranku. To idealna okazja, by zaplanować dłuższą wycieczkę od wczesnego wjazdu na szczyt. Jak zawsze zachęcamy Państwa do wcześniejszego nabycia biletów online, ponieważ stanowią one gwarancję, że wjedziecie na szczyt w preferowanym czasie. Warto również pamiętać, że w przypadku zmiany planów – np. ze względu na pogodę – możemy taki bilet bez problemu zwrócić, jednak nie później niż dwie godziny przed planowanym odjazdem wyznaczonym na bilecie.

Polskie Koleje Linowe wychodzą naprzeciw oczekiwaniom wielu miłośników długich, tatrzańskich wędrówek. Poranny wjazd koleją na Kasprowy Wierch to oszczędność czasu i sił przed wycieczką, którą zaplanowaliśmy np. na cały dzień. Pamiętajmy jednak o tym, że górna stacja kolei PKL Kasprowy Wierch nie jest schroniskiem, a to oznacza, że po godzinach pracy kolei nie ma możliwości wejścia do budynku.

Czasowe przebywanie w środku możliwe jest wyłącznie w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia. W takiej sytuacji prosimy o kontakt z ratownikiem dyżurnym TOPR pod numerami: 601 100 300, 985 lub 18 20 63 444. Natomiast w razie braku zasięgu – z europejskim telefonem ratunkowym 112. Niestety, zbyt często spotykamy się z turystami, którzy myślą, że stacja kolei to właśnie schronisko.

Kasprowy Wierch

Wrześniowe wyprawy z Kasprowego Wierchu

Kasprowy Wierch przecina swoją lokalizacją główną grań Tatr, a zatem stanowi idealną bazę wypadową dla wielu wycieczek – idąc Czerwonym Szlakiem na wschód dojdziemy na Świnicę, mijając po drodze m.in. Beskid i Przełęcz Liliowe. Natomiast wędrując na zachód możemy dojść na Giewont lub Czerwone Wierchy czyli Kopę Kondracką, Małołączniak, Krzesanicę i Ciemniak. Oczywiście możemy wybrać łatwiejsze wycieczki schodząc do tatrzańskich dolin – np. szlakiem żółtym do Doliny Gąsienicowej lub zielonym wzdłuż Doliny Goryczkowej. Szlaki w Tatrzańskim Parku Narodowym możemy modyfikować, wydłużać i skracać w zależności od naszej kondycji, warunków pogodowych czy tego, co chcielibyśmy zobaczyć najbardziej. W okolicy Kasprowego czekają na nas również urokliwe przełęcze, tatrzańskie stawy, hale i polany. Możemy nawet zejść na słowacką stronę do Doliny Cichej, a stamtąd udać się np. na Zawory i Gładką Przełęcz, z której mamy malowniczy widok na Dolinę Pięciu Stawów Polskich.

A gdyby chcieli Państwo poznać nieco lepiej Stawy Gąsienicowe, polecamy wycieczkę na Przełęcz Karb. Wystarczy zejść żółtym szlakiem w stronę Hali Gąsienicowej, a następnie skręcić w prawo, na szlak czarny w kierunku Przełęczy Świnickiej – dochodzimy nim do miejsca, w którym na lewo odbija szlak niebieski prowadzący bezpośrednio na Karb. To wyjątkowa wycieczka bo pozwalająca zobaczyć z przełęczy większość Zielonej Doliny Gąsienicowej. Przełęcz Karb wraz z Kościelcem oddziela tę część doliny od Czarnego Stawu Gąsienicowego – stąd możemy dojść niebieskim szlakiem do Schroniska Murowaniec.

Oczywiście nie zapominajmy, by rozpocząć wycieczkę odpowiednio wcześnie. Zaplanujmy ją tak, by przed zapadnięciem zmroku bezpiecznie opuścić teren Tatrzańskiego Parku Narodowego. Pamiętajmy, że w nocy są aktywne np. największe z tutejszych drapieżników czyli niedźwiedzie, wilki i rysie. To właśnie zwierzęta odzyskują po zmroku całe Tatry dla siebie.

Co słychać u tatrzańskich zwierząt

Ostatnio częściej widzimy kozice, zachęcone do odwiedzin Kasprowego Wierchu nieco mniejszym ruchem turystycznym niż jeszcze w połowie sierpnia. To ostatnie tygodnie, kiedy te wyjątkowe zwierzęta mają na sobie letnią, jasnobrązową sierść, którą zastąpi przed rozpoczęciem zimy suknia w kolorze czarnym. Futerko zimowe jest dłuższe od letniego i ma świetne właściwości izolacyjne. Na dodatek czarne umaszczenie świetnie przyciąga słońce, dzięki czemu kozice łatwiej się ogrzeją w chłodne, zimowe dni. Inne przystosowanie związane jest z racicami, które w zimie działają jak raki połączone z rakietami śnieżnymi.

Do zimy przygotowują się również świstaki, które w przeciwieństwie do kozic aktywnych przez cały rok śpią od jesieni do wiosny. Dzięki smacznej zieleninie zdążyły zgromadzić w ciągu letnich miesięcy grubą tkankę tłuszczową. To czas, kiedy sympatyczne gryzonie przygotowują sypialnię w norach zimowych, ścieląc jej wnętrze wyschniętą trawą – tak przygotowana komora gniazdowa będzie sypialnią dla całej rodziny, która rozpocznie hibernację na przełomie września i października. Pozostaje nam trzymać kciuki za pogodną końcówkę lata bo właśnie słoneczne dni są ulubioną porą ich żerowania.

Solidną warstwę tłuszczu niezbędną do przetrwania snu zimowego muszą zgromadzić również niedźwiedzie brunatne. Przełom lata i jesieni to okres intensywnego opasania się, w czasie którego największe europejskie drapieżniki spożywają np. dojrzewające w Tatrach owoce leśne – jagody, maliny czy brusznice. Dlatego to my nie powinniśmy zbierać i zjadać owoców rosnących w Tatrzańskim Parku Narodowym. Pamiętajmy, że mimo, iż niedźwiedź jest drapieżnikiem to aż w 80% wegetarianinem, co często stanowi spore zaskoczenie dla uczestników naszych prelekcji.

A jeśli usłyszycie złowieszcze ryki podczas wycieczek w tatrzańskich lasach to nie będą to odgłosy niedźwiedzi, a jeleni, które rozpoczynają właśnie rykowisko. Coroczny, niezwykły spektakl matki natury, podczas którego dorodne byki poszukują wybranek swojego serca czyli łań. Walka o względy wybranej partnerki bywa zacięta i młode byki wchodzące w dorosłość zwykle nie mają w niej żadnych szans. Pamiętajcie, by widząc nabuzowanego hormonami samca lepiej zejść mu z drogi, bo choć jelenie nie są na co dzień groźne, w miłosnym uniesieniu mogą być niebezpieczne.

Presja turystyczna to wyzwanie

W ostatnich latach frekwencja w Tatrzańskim Parku Narodowym systematycznie rośnie. W ciągu pierwszego półrocza 2025 roku TPN odwiedziły ponad dwa miliony osób czyli o ponad 200 tysięcy więcej niż w analogicznym okresie w roku ubiegłym. Takie liczby skłaniają do refleksji i pokazują, jak ważną rolę w uświadamianiu turystów odgrywają takie akcje, jak Stacja Edukacja. Co więcej, nasze spotkania z turystami pokazują, że nie jesteśmy w naszej walce osamotnieni. To dla nas niezwykle ważne, bo naszą ekipę tworzą pasjonaci – ludzie, którzy wierzą w swoją misję i potrzebę ochrony tak unikalnych miejsc. Bardzo liczymy na to, że ostatni miesiąc tegorocznej akcji to będą równie inspirujące spotkania.